Historia marki

  1. W naszej ofercie znajdują się 3 linie produktowe, produkujemy ponad 30 kształtów makaronu. Zatrudniamy prawie 250 osób.

  2. Poddaliśmy się audytowi przeprowadzonemu przez BRC Global Standarts czyli British Retailer Consortium. To międzynarodowy standard bezpieczeństwa żywności, który określa szereg wymagań, jakie powinna spełnić firma, by zapewnić najwyższą jakość i bezpieczeństwo oferowanych produktów. Spełniamy zarówno wymagania IFS Food na poziomie wyższym, jak i Global Standart for Food Safety.

  3. Zakończyliśmy budowy laboratorium, które dziś pozwala na dokładną kontrolę naszych makaronów, na każdym etapie ich produkcji. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej rozpoczęliśmy eksport naszych produktów do Anglii.

  4. Zakończyliśmy ostatni etap budowy, w efekcie czego powstała gigantyczna, zmechanizowana przestrzeń, w której poza produkcją pojawiły się również magazyny surowców, pomieszczenia socjalne i biura. Rozpoczęliśmy też prace nad budową własnego laboratorium. Nasz makaron można było kupić w USA.

  5. Rok, w którym poczyniliśmy kolejne inwestycje. Powstała hala z suszarniami komorowymi do suszenia makaronu i dwie hale produkcyjne.

  6. Z połączenia Wytwórni Makaronu S.C. Władysław i Zbigniew Dybał oraz Wytwórni Makaronu Lucyna i Zbigniew Dybał powstają Czanieckie Makarony Sp. z o. o. z siedzibą w Czańcu. Rozbudowano hale produkcyjne, magazyny surowców, pomieszczenia socjalne a także biura.

  7. Znacznie zwiększyliśmy produkcję makaronu. Zatrudniliśmy pracowników i powiększyliśmy zakład produkcyjny. Otworzyliśmy kolejną firmę - Wytwórnię Makaronu Lucyna i Zbigniew Dybał z siedzibą w Bujakowie.

  8. Władysław Dybał wraca do kraju po kontrakcie na Węgrzech i otwiera zakład produkujący makaron (głównie popularną wówczas krajankę). Postanawia spełnić marzenia o produkcji domowego makaronu, który przywołuje najpiękniejsze wspomnienia smaków z dzieciństwa. Powstaje spółka Wytwórnia Makaronu S.C. Władysław i Zbigniew Dybał z siedzibą w Czańcu.

    Na początku w produkcję makaronu zaangażowana była niemal cała rodzina, a dokładnie 4 osoby. Jedni zajmowali się pozyskiwaniem składników, inni wyrabianiem ciasta. Wieczorem pakowaliśmy zrobiony w ciągu dnia makaron. Gotowy produkt rozwożony był po lokalnych sklepach. Początkowo makaron pakowany był w zwykłe foliowe woreczki z włożoną do środka karteczką, informacjami o produkcie i firmie.

    Ciekawostka Krajankę w tamtym czasie w Polsce przygotowywano tylko w warunkach domowych. Dzięki naszej spółce pojawiła się w sklepach. Początkowo sprzedaż ograniczała się do lokalnych sklepików i targowisk, jednak z czasem zapotrzebowanie było większe.

Korzystamy z plików cookies zgodnie z naszą polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki.